Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

September 20 2018

Pragnął, aby wszystko było jak dawniej. Coś w środku mówiło mu jednak, że na dłuższą metę nic w życiu nie zostaje takie jak dawniej i że moment, w którym człowiek zaczyna sobie zdawać z tego sprawę, stanowi smutną granicę dorosłości, po jej przekroczeniu zaś zawsze czuje się odrobinę nieszczęśliwy.
— Jakub Żulczyk
Reposted fromwagabunda wagabunda viagdziejestola gdziejestola
4038 6edb 500
Reposted fromkniepuder kniepuder viagdziejestola gdziejestola

September 19 2018

6279 239f 500
Shameless
Reposted fromPoranny Poranny viamartynienia martynienia

September 17 2018

A nad obojczykiem, który Ci ślicznie wyszedł na fotografii, masz w samym środku takie cudowne wgłębienie - czy kiedyś pozwolisz mi je wypełnić ustami?

— J.Przybora do A.Osieckiej
Reposted fromyourtitle yourtitle viayouaresonaive youaresonaive
Warto tutaj zauważyć, że sam lęk nie jest zły – pojawia się instynktownie i pozwala nas chronić przed zagrożeniami. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy lęk nie pozwala nam się rozwijać.
— Sordyl Justyna/www.wiecjestem.us.edu.pl/
9123 3692 500
Reposted frompiehus piehus viayouaresonaive youaresonaive
2032 c0de 500
Reposted fromEtnigos Etnigos viapanmrok panmrok
1850 dffa
Reposted fromkarahippie karahippie viairbjarbirb irbjarbirb
8744 e00f
Reposted fromletschooseme letschooseme viaszydera szydera

August 21 2018

6445 a8fe 500
Reposted frombrumous brumous viatobecontinued tobecontinued
Reposted fromlittlemouse littlemouse viacudoku cudoku
Zawsze uważałam, że w prawdziwym związku powinno być wiele miejsc.. Miejsce na szacunek i zrozumienie. Miejsce na mówienie i słuchanie. Miejsce na patrzenie i dostrzeganie. Miejsce na pieszczotę i dopieszczanie. Miejsce na śmiech.. dużo śmiechu. Miejsce na kumpelstwo i wygłupy. Miejsce na obecność i odrobinę samotności. Miejsce na dużo hałasu i na ciszę. I miejsce na miłość. Bezsprzecznie.. najwięcej miłości.
— Ewa Grzywacz
Reposted fromheavencanwait heavencanwait viaszydera szydera

August 07 2018

Moje marzenie jest takie, żeby w piwnicach i miejskich pustostanach spotykali się ludzie, żeby móc mówić o swoich emocjach, bo wtedy nagle okazuje się, że nie tylko ty tak się czujesz. Bo gdzie masz się o tym dowiedzieć? W pracy, gdzie wszyscy spełniamy przypisane nam wcześniej funkcje ogarniaczy? Te schowane głęboko emocje, lęk, wstyd, zwątpienie, żal, potrzeba akceptacji, osamotnienie wychodzą dopiero o drugiej w nocy w zakamarkach lokali i w kuchniach pod koniec domówki, wtedy dopiero wygrzebujemy z siebie ten szlam. A gdyby tak to zmienić, gdybyśmy mogli raz w tygodniu chociaż posiedzieć w kilkanaście osób i powiedzieć o tym, ile nas kosztuje niedzwonienie do byłego chłopaka, jak boimy się wracać do pustego mieszkania, jak robimy głupoty z miłości i jak przeraża nas to, że dajemy sobie robić krzywdę? Jakże byłoby wspaniale. Jakże mniej czulibyśmy się wybrakowani, wystraszeni i bezradni.
— Małgorzata Halber
Reposted fromMsChocolate MsChocolate
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl